10. Stany zastane / zagubione pasikoniki

Od kiedy zaczęłam zwracać uwagę na pasikonikowate i szarańczowate (więcej w notatce nr 5) i wybrałam „Atlas owadów” Heiko Bellmanna z okładką, na której widnieje taki właśnie zielony stwór, odnotowuję zadziwiające spotkania.

Kilka dni temu, gdy ruszyłam z miejsca postojowego przy głównej ulicy w Rembertowie, na bocznym lusterku dostrzegłam wczepionego malutkiego pasikonika (prawdopodobnie był to nadrzewek długoskrzydły). Zatrzymałam się w najbliższej bocznej uliczce w pobliżu lasu i całego (skaczącego) udanie przeniosłam na trawę. Zdjęcia nie były istotne, więc jest tylko takie:

Kolejne spotkanie, ogródkowe z miecznikiem brązowym, też miało niecodzienny przebieg. Wypatrzony na liściu rabarbaru wydawał się dobrze wkomponowany w otoczenie. Ale kiedy zaczął „skanować” czułkami przestrzeń, a ja nagrywać telefonem…

Wykonał skok w obiektyw i przez kilka długich minut wytrwale wędrował po płaskiej, ciepłej, silikonowej obudowie telefonu, może nawet znajdując tam jakiś smaczny pyłek?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *