
„Modraszki to w ogóle dość wyjątkowe motyle.
Cykl życiowy wielu gatunków związany jest z mrówkami,
a zjawisko to określane jest mianem myrmekofilii.
I choć ze strony mrówek należałoby się spodziewać raczej agresywnych ataków,
to korzyści czerpią w większości przypadków obydwie strony„.
dr Marcin Sielezniew,
Zakład Zoologii Bezkręgowców Instytutu Biologii Uniwersytetu w Białymstoku
(źródło: Mariusz Karwowski „Latające arcydzieła przyrody” Forum Akademickie 06/2011)
Po co modraszkom mrówki? A właściwie gąsienicom kilku gatunków tych motyli? Do opieki i ochrony (relacje fakultatywne); do wykarmienia i przeżycia (relacje obligatoryjne); a w przypadku omówionych poniżej czterech gatunków modraszków żyjących w Polsce – do wykarmienia i przeżycia, ale już bez uszanowania egzystencji karmicieli w mrowisku (tzw. pasożytnictwo społeczne).


Gdy odkryjemy, jakie zależności muszą zaistnieć, aby pojawiła się postać dorosła np. modraszka alkona (Phengaris alcon) – to skrzydełka same składają się do oklasków! I przestaje dziwić, że populacja tego motyla objęta jest częściową ochroną, a w przypadku ariona – ścisłą.
Najpierw jajeczko musi zostać złożone na konkretnej roślinie żywicielskiej, dla gatunku modraszka alkona to goryczca wąskolistna (Gentiana pneumonanthe). Po 8 dniach, już w postaci larwalnej – alkon przenika do kwiatostanu rośliny. A po czwartym linieniu, czyli po ok. 3 tygodniach gąsienica motyla spada lub schodzi na ziemię i… w ciągu kilkunastu godzin musi zostać „adoptowana” przez mrówki z rodzaju wścieklic. Dla alkona konieczna jest wścieklica uszatka (Myrmica scabrinodis). Jeśli trafi na właściwy gatunek mrówek, którego chemiczną mowę poznał w toku ewolucji – przeżyje. Wydzielając odpowiednie substancje, imituje byt mrówczej larwy… Rozpoznany jako swój, zanoszony jest do mrowiska i pielęgnowany jak własne dzieci (niekiedy nawet lepiej, a do tego potrafi uzupełniać dietę jajeczkami i larwami swych karmicielek). W mrówczym świecie przebywa do 10 miesięcy, zdarza się że ten pobyt „all inclusive” trwa nawet dwa lata. Gdy przeobraża się w postać dorosłą (imago), musi szybko opuścić mrowisko, bo słabnie ochrona wydzielanych chemicznych substancji.
Do takich gatunków motyli zależnych od mrówek czyli myrmekofilnych zaliczamy modraszka: rabela (Phengaris rebeli) – identyfikowanego obecnie z alkonem jako jeden gatunek; ariona (Phengaris arion), nausitousa (Phengaris nausithous) oraz telejusa (Phengaris teleius).
Myślę, że nie było mi dane spotkać któregoś z wymienionych rzadkich modraszków. Pozostaje mi cieszyć się z tych pospolitych (czerwończyk uroczek i modraszek ikar), które najwyraźniej dobrze się czuły wśród ogrodowych, niekoszonych traw.



Innym wypatrzonym gatunkiem był modraszek wieszczek (Celastrina argiolus). Poniższa piękność, reprezentantka pierwszego pokolenia wieszczków, korzystała z wiosennego ciepła, przysiadając na liściach porzeczki (13.04.2024). Pamiętam, że była bardzo płochliwa i długo czekałam, by się na chwilę zbliżyć do skrzydeł wystawionych ku słońcu. Jasna, niebieska barwa i szeroki ciemny obręb przednich skrzydeł wraz z kropeczkami na dolnych – to znak charakterystyczny samic tego gatunku. Samiec przypomina typowego modraszka z cienką, ciemną obwódką.

Spodnia strona skrzydełek nie ma już takiego dymorfizmu płciowego i wydaje się najłatwiejsza do rozróżnienia wśród całej rodziny modraszkowatych. Złożone skrzydełka wieszczków z daleka wyglądają jakby straciły kolor, jakby byłby strzępkiem czarno-białej strony. W słońcu mają odcień srebrzysty, bladoniebieski. Na przełomie czerwca i lipca zjawiskowo wyglądały spijając nektar z ogródkowych kwiatów.



Źródła:
National Geographic „O motylach, co mrówki nabierają” rozmowa z Marcinem Sielezniewem;
Mariusz Karwowski „Latające arcydzieła przyrody” Forum Akademickie 06/2011
[…] W tym roku (2026) zauważyłam go po raz pierwszy w ogródku. Wybrał przyjazne modraszkom środowisko, czyli rośliny, na których rządzą mrówki (oraz mszyce). Więcej o ich relacjach i zależnościach we wpisie nr 24 […]