
„Gdzie jesteście okrutne motyle,
Pawie oczy, żałobniki, admirały,
Fruwające kwiaty i robaki,
Wytwarzane w czarodziejskim pyle, (…)
Przecież dawniej bywało was tyle!”
Julian Tuwim „Motyle” fragment

To jeden z piękniejszych modraszkowatych – Zieleńczyk ostrężyniec (Callophrys rubi). Ma ten przywilej, że wśród bytujących w Polsce motyli, tylko on zachwyca zielonymi (spodnimi) skrzydełkami. Ich wierzchnia strona przechodzi w odcień brunatno-brązowy.
W tym roku (2026) zauważyłam go po raz pierwszy w ogródku. Wybrał przyjazne modraszkom środowisko, czyli rośliny, na których rządzą mrówki (oraz mszyce). Więcej o ich relacjach i zależnościach we wpisie nr 24

Przywołany na początku fragment wiersza wydaje się być złowrogą przepowiednią. Przez pół wieku w Europie populacja motyli zmniejszyła się o 80%. Wiele gatunków zniknęło bezpowrotnie. Jednym z wiodących w tej statystyce krajów są Niemcy. Gdyby przyczynę zmian sprowadzić do krótkiego hasła, brzmiałoby ono… rolnictwo. Środki ochrony roślin, uprawy monokulturowe to główne czynniki wpływające na bioróżnorodność ekosystemów, w tym populację owadów.
Dlatego każdy nowy gatunek motyla zaobserwowany w moim ogródku wydaje mi się świętem!