
To zdjęcie trzmiela ma jakąś baśniową aurę. Wydaje się trochę nierzeczywiste, zawieszone w wyimaginowanym wszechświecie.

Kiedy patrzę na powiększonego przez obiektyw trzmiela ziemnego (Bombus terrestris) też zastanawiam się, jak on lata na tych nieproporcjonalnie małych skrzydełkach. Przed laty popularne było stwierdzenie, że „Zgodnie z zasadami aerodynamiki trzmiele nie powinny latać, ale ponieważ ich nie znają, to się nimi nie przejmują” (Mary Kay Ash). Ta myśl miała siłę ciekawostki, mema, a nawet psychologicznej teorii. Aż głos zabrali naukowcy, wyjaśniając zasady skomplikowanego ruchu skrzydeł trzmieli (i wytwarzanej siły nośnej). Tak więc ważący około grama owad ma rzeczywiście proporcjonalnie mniejsze (ale bardzo szybkie i elastyczne) skrzydełka o powierzchni niemal centymetra kwadratowego. I choć czasem lata ociężale i powoli… to wszystko w przyrodzie i fizyce się zgadza!


