
O banał w tym temacie nietrudno. Te wszystkie cętki, panterki, prążki i patchworki wiadomo skąd zostały zapożyczone. Ale powiem szczerze – nie miałam zbyt wielu modowych skojarzeń z motylami. Poza bogactwem kolorów i najbardziej oryginalnym motylem świata z opalizującymi niebieskimi skrzydłami (papilio ulysses).
Nasze rodzime błękitne modraszki nie są aż tak spektakularne, ale mogą okazać się równie inspirujące. Na przykład gdy odkrywamy ich piękne nazwy, a przy okazji zauważymy jak niewiele potrzeba, aby modraszek aleksis był jednak amadus. Dla zwykłego obserwatora układ plamek na spodniej stronie skrzydełek nie do rozróżnienia!



Moim ulubieńcem pod względem stylu i elegancji pozostaje polowiec szachownica, który najlepiej prezentuje symetrię na złożonych skrzydełkach.


Natomiast kiedy pierwszy raz zobaczyłam kraśnika pięcio– a może sześcio- plamka nie miałam pewności, czy to też motyl? Nie był wcale płochliwy. Podobnie zachowywał się i w tym roku, gdy wytrwale zbierał nektar z kwitnącego oregano. Dzięki temu mogłam się dokładniej przyjrzeć jego oryginalnemu ubarwieniu, ale nie spodziewałam się takiego odkrycia – tułów z ciemnymi włoskami w pełnym słońcu łudząco przypominał mieniący się welur!



Oczywiście takich prostych skojarzeń jest więcej: nocna wstęgówka pąsówka ma na sobie graficzny płaszczyk, dostojka malinowiec – ciemne cętki na kolorze ochry (zdjęcie tytułowe), a obramowania skrzydełek u kilku innych rusałek przypominają falbanki.


Warto jednak pamiętać, że struktura i właściwości motylich skrzydeł (zbudowanych z unerwionych żyłek oraz „martwej” błony, do której przyczepione są łuski) to obiekt ciągłych badań w światowych laboratoriach, szczególnie w takich obszarach jak poszukiwanie materiałów jeszcze bardziej odpornych na wodę czy skuteczniej odbijających światło.

