
Może to był jeden z ostatnich lotów tego rusałki ceika?
Czy jego pergaminowe skrzydła rozsypią się w pył łusek? Proch ulotnego świata?

Przez słońce. Pod słońce.
Na spodniej stronie skrzydeł wyraźny znak C. Ceik. Niewypłowiała z koloru biel.

Pomyślałam, że wysycha z życia…
Jego serce pompuje wodną hemolimfę, jest tylko prostą rurką z otworami. Ale to skrzydła, tak przezroczyste w kruchości, zostawiły ślad dźwięku.

I jeszcze wspomnienie sprzed dwóch miesięcy, gdy w połowie kwietnia napełniał skrzydła energią słoneczną…

.