
Do poprzedniego wpisu (13. Zapyłkowani cz.1) dołączam małą galerię kadrów, powiększeń i zadziwień. Tworzą urokliwą menażerię!
Szczególnie malarskie są malwy. Ich pyłek jest trochę za duży dla pszczół, ale trzmiele i trzmielce uwielbiają te gościnne kwiaty!




Słoneczniki okazały się doskonałą stołówką i wspaniałą sceną dla występów w pyłkowym przebraniu. I tu wyjątkowo mam ulubieńca! Ostatnie zdjęcie zatytułowałam „Mumia pyłkowa”, do tego w roli drugoplanowej pajączek kwietnik.

