inspiracje
JEST NAS WIĘCEJ
W maju 2023 roku polską premierę miał skromny film „Ogród tysiąca pszczół”. Jego autor to znakomity brytyjski operator filmowy, Martin Dohrn, specjalizujący się w dokumentowaniu dzikiej przyrody. Za sprawą covidowego lockdownu jego uwaga skupiła się na przydomowym ogródku, w którym zaczął odkrywać fascynujące życie owadzich lokatorów. Niezmiernie go ten świat zadziwił, zachwycił i wciągnął. Przez kolejne miesiące poznawał tajemnice zachowań ponad 60 gatunków pszczół i trzmieli. Jednocześnie udoskonalał (już i tak bardzo profesjonalny) sprzęt do ujęć makro, by sprostać szybkości bohaterów tego filmu. Powstał niezwykły, kameralny dokument o pszczelich przyjaciołach.
Również tej wiosny, tym razem w prasie regionalnej, swoimi przemyśleniami o owadach podzielił się publicysta Adam Willma. I znów było to w tonie bardzo osobistym. Bo coraz więcej osób (spoza kręgu przyrodników) zauważa jak kruche i jak ważne dla naszej egzystencji jest życie owadów. Stąd coraz większa popularność aplikacji pozwalających szybko rozpoznać kogo spotkaliśmy, coraz głośniejsze apele o niekoszenie traw czy sianie łąk.
I jeszcze jedno – chyba najbardziej niespodziewane z ostatnich odkryć. Przeglądając nowości książkowe, trafiłam na youtubowy kanał OKOŃ W SIECI i na film o Dniu z życia i „Sąsiednich kolorach” Jakuba Małeckiego. Duża to była przyjemność w wędrowaniu po starym ogrodzie i słuchaniu autora, który na koniec, nawiązując do głównego bohatera książki, powiedział: „Bo moim takim największym marzeniem na przyszłość jest to, żeby się zajmować pszczołami. Nawet celowo nie używam słowa hodować pszczoły, tylko zajmować się (…)”.
Takich przykładów jest więcej.
Bo nas jest więcej!
…
Dopisuję siebie do grona osób, które w ostatnich latach także wyczuliły się na ten ulotny świat. Intensywność jego poznawania i doświadczania była różna: od chwilowych zadziwień, przez długie wiosenne obserwacje roku 2020, po zachwyt malwami poprzedniego lata.
Od czasu do czasu rejestrowałam obrazy telefonem komórkowym. Był zawsze pod ręką i nie wprowadzał dużego niepokoju wśród podglądanych zapylaczy. W końcu odkurzyłam lustrzankę Canona, ale korzystałam tylko z trybów automatycznych…
Te zdjęcia, mimo że pod wieloma względami niedoskonałe, złożyły się na unikalny obraz maleńkich istot bytujących w przydomowym ogródku: motyli, pszczół, trzmieli i ważek. Nie powstawały z myślą o szerszej prezentacji. Były zapisem wrażeń, dokumentem bioróżnorodności i zachwytem nad pięknem, którym można się podzielić z przyjaciółmi i znajomymi.
Ale to właśnie te fotograficzne obrazy zagościły w przestrzeni Biblioteki Publicznej w Rembertowie, tworząc wystawę „ULOTNE” (zapraszam do zakładki Zdjęcia). To one sprawiły, że trochę więcej osób jeszcze uważniej i z większą troską przygląda się życiu owadów czy ptaków (czego dowody mam w wysyłanych mi wiadomościach). Dla mnie zaś stały się motywacją, by zagłębić się w świat makrofotografii i kolejne tematyczne książki.
Pozwólcie Państwo, że jeszcze raz wyrażę wdzięczność Dyrekcji Biblioteki im. Jan Pawła II w Rembertowie i całemu jej Zespołowi za życzliwość dla ULOTNYCH.
A moim przyjaciołom i znajomym dziękuję za cierpliwość wobec rozlicznych wiadomości i zdjęć niestrudzenie im przesyłanych.
Bez tych zdarzeń i inspiracji – nie byłoby też tej strony.
Dziękuję!
3 sierpnia 2023
Kropla, rzeka, woda = życie
Wczoraj 19 sierpnia 2023 r. rozdano nagrody na największym międzynarodowym festiwalu filmów o tematyce ekologicznej Green Film Festival. Grand Prix szóstej edycji oraz nagrodę w kategorii Najlepszy Film Polski otrzymał dokument EWY EWART „DO OSTATNIEJ KROPLI” (dostępny bezpłatnie na vod festiwalu).
To rzadki przykład obrazu, który harmonijne łączy w sobie kunszt artystyczny, wiedzę i dociekliwość reporterską, ale nade wszystko pozostawia nadzieję poprzez zwykłe / niezwykłe przykłady. Znajdziemy tu kadry, które odpowiadają wyrafinowanej estetyce filmu „Rzeka. Źródło życia” (reż. Jennifer Peedom, 2021). Znajdziemy tu głosy zwykłych ludzi, którzy przestali być obojętni i zaczęli aktywnie działać na rzecz lokalnego dobrostanu, życiodajnych rzek. Poznamy niezwykłe sojusze biznesu i aktywistów oraz pierwszą rzekę, która otrzymała osobowość prawną! Narracja skoncentrowana wokół konkretnych rzek, miejsc i ludzi oraz zrównoważone przywołanie naukowych danych i głosów ekspertów, sprawia, że zmniejszamy dystans wobec oglądanych historii. Na przykład, pozostajemy z refleksją wobec faktów, że rzeki stanowią mniej niż 1% wszystkich wodnych zasobów albo że żyjemy w czasie przesilenia topnienia lodowców…
Filmową opowieść zaczyna historia jednej z najbardziej zanieczyszczonych rzek w Europie – włoskiej Sarno i aktywistów, którzy niestrudzenie o nią walczą. Ich motto „aż do ostatniej kropli”, dzięki Ewie Ewart zyskuje globalny kontekst.
Widok cofających się lodowców w szwajcarskich Alpach i okryte płachtami białego płótna połacie lodu – to jeden z bardziej przejmujących kadrów. Pamięć znów przywołuje inny, emocjonalny obraz sprzed lat. Kto pamięta „Elegię dla Arktyki” wykonaną na dryfującej platformie u wybrzeży Norwegii na Oceanie Arktycznym? Mini-koncert Ludovico Einaudi do wysłuchania TUTAJ.
Ewa Ewart prowadzi widzów jedną z największych europejskich rzek do Holandii, gdzie pokazuje projekt „Room for the river”, dzięki któremu rzeka Waal zyskała nową, dodatkową przestrzeń, a mieszkańcy – bezpieczeństwo. Poznamy ostatnią dużą dziką rzekę w Europie i niestrudzoną walkę o jej ocalenie. Po wieloletnich protestach, edukacji lokalnych mieszkańców i pozyskaniu światowego wsparcia – rząd Albanii uległ naciskom, by stworzyć Narodowy Park rzeki Vjosa. Podobna historia – zaangażowania ludzi i instytucji na rzecz zachowania świętej rzeki Innuitów – także będzie miała happy end.
Nie zabrakło odniesienia do jednej z największych europejskich katastrof ekologicznych na rzece. O Odrze i wydarzeniach z 2022 r. opowiada muzyk, łowca dźwięków, artysta i aktywista Michał Zygmunt. Fragment Jego świata TUTAJ
A zatem „Do ostatniej kropli” to opowieść „o bezsilności i desperacji, ale też o determinacji i nadziei” – jak mówią twórcy filmu.
20 sierpnia 2023